Wierzycie w anioły?
Jakiś czas temu znalazłam okładkę mojej książki na stronie internetowej, która jest poświęcona nagrodzie literackiej im. Wiesława Kazaneckiego. Sama okładka i tytuł, bez żadnego słowa komentarza. Mogłam się tylko domyślać, że ktoś zgłosił “Wizaż śmierci” do tego prestiżowego konkursu w Białymstoku. Jednak wydawało mi się, że gdyby tak rzeczywiście było, to powinnam dostać e-mail, albo telefon, żeby zweryfikować dane, czy cokolwiek innego. Ale nic takiego się nie wydarzyło, a że mam dość sceptyczne podejście do konkursów, to nie zgłębiałam tematu.
Zbliżał się koniec roku i jedna ze znajomych pisarek powiedziała, że zgłosiła się do nagrody. Wtedy zainteresowałam się bardziej. Okazało się, że… książkę wydaną w 2017 roku może zgłosić także osoba trzecia. nie tylko sam autor, czy wydawnictwo. Nadal nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że razem z wnioskiem trzeba dostarczyć minimum jeden egzemplarz.
Zagadka (kryminalna niemalże 😉 ) polega na tym, że wszystkie darmowe egzemplarze “Wizażu śmierci” zostały rozdane dla konkretnych osób i w konkretnym celu. Mam jednego “podejrzanego”, który mógłby oddać swoją książkę, ale… tu robi się jeszcze dziwniej, gdyż podczas rozmowy z nim miałam wrażenie, że nie był zachwycony moją powieścią.
Nie wiem, kto to zrobił, ale zakładam, że jest dobrym aniołem, miłośnikiem kryminałów i chwiałabym mu jakoś podziękować.







Masz nad sobą anioła stróża. A w tym konkursie można jakoś głosować? Bo ja już w ogóle jestem do tyłu z takimi konkursiwami i nagrodami :/. Widziałam tam jeszcze książkę Krzysi
Z tego co wiem, to nie ma nagrody czytelników. A konkurencja jest mocna 🙂
No to wtedy trzymam kciuki, aby Ci się udało! Zmiażdżysz konkurencję! Chociaż wychodzi, że Krzysi źle życzę, a tak nie jest! Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja 🙂
Temu “aniołowi” musiała się Twoja powieść bardzo podobać, skoro zgłosił ją na konkurs I CHWAŁA MU ZA TO! Trzymam kciuki i życzę sukcesu.
Dziękuję 🙂