Trudne początki

Fragment 1.

(…)

Chwilę później w holu znów się zrobiło gwarno, niektórzy rozchodzili się po pokojach, inni się witali z dawno niewidzianymi znajomymi i rozmawiali. Większość się już znała i Caroline znów poczuła się zagubiona. Skoro jednak zapłaciła za warsztaty i jechała tu kilka godzin, nie mogła się już wycofać. Podeszła do Marka.

– Jaki masz nick? – spytał, gdy tylko się zbliżyła.

– Caro. Nazwisko: Caroline Fox – powiedziała nieśmiało.

– Super! Miło cię wreszcie poznać na żywo! – Uściskał ją, jak starą znajomą.

– Ciebie też… – Blade wypuścił ją z ramion i wyszukał identyfikator.

Zanim dopełnili formalności, znów rozglądała się po holu. Jej uwagę przykuła grupka wysokich szczupłych dziewczyn, oblegających jeszcze od nich wyższego bruneta koło trzydziestki. Chwilę obserwowała, jak dziewczyny robią maślane oczy do mężczyzny. Miała nadzieję, że atmosfera będzie luźna, jak na forum, i nie będzie tutaj kółek wzajemnej adoracji. Odwróciła się zniesmaczona do Marka.

– Pracowałaś już z modelkami? – Zaprzeczyła ruchem głowy. – Masz opiekuna na warsztaty, czy kogoś ci wyznaczyć?

– Umówiłam się z Richim przed wyjazdem.

– O, Richi, świetny wybór. – Usłyszała za plecami ciepły, damski głos. – Chciałabym mieć u niego sesję. – Dodała rudowłosa dziewczyna. (…)

Czytaj dalej —>

 


 

Fragment 2.

 

(…)

– Mogłaś powiedzieć, że to cholerny macho – Caroline sięgnęła po trzecią butelkę.

– Przecież się wcześniej umawialiście. O rany! Nie wiedziałaś, jak wygląda?!

– Nie…

– Jak żeś się uchowała? Jak można nie wiedzieć, jak wygląda boski Richi?

– Sama nie pokazuję twarzy, to nawet nie chcę, żeby inni mi pokazywali swoją. Nie wiedziałam też, że jest boski…

– Serio? Na warsztatach od lat go tak nazywają.

– Jezu… To się wkopałam. A mogłam powiedzieć, że nie mam opiekuna…

– Ciesz się, laska, większość facetów tutaj się ślini na widok każdej zgrabnej dupy, ale nie Richi, a przynajmniej tego nie okazuje. Mogłaś gorzej trafić.

– Serio?

– Serio! – Wstawiona Diabolique opadła na jej ramię. – Wiesz co, jeżdżę z forum już ponad dwa lata i nigdy nie widziałam, żeby Richi zgodził się kogoś poprowadzić. A wiem, że wielu prosiło.

– A ten wianuszek dziewczyn dookoła w holu…?

– Ile z nim piszesz?

– Jakieś pół roku.

– To jeszcze go mało znasz.

– To co z tym wianuszkiem? – Caroline nie odpuszczała, a Diabolique coraz gorzej kontaktowała.

– Wszystkie do niego wzdychamy, ale żadnej nie udało się go poderwać. A powitanie z tobą… Ale jaja! Będą zazdrosne jak cholera, hahaha.

– Myślałam, że chcesz się z nim przespać. (…)

Czytaj dalej —>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *