inne

Znieczulica? – Przemyślenia po serialu „13 powodów”

UWAGA!
Spoiler!

Co się stało z moralnością? Dlaczego młodzi ludzie nie potrafią prawidłowo zareagować na przestępstwo? Po obejrzeniu serialu „13 powodów” naszły mnie bardzo emocjonalne przemyślenia.

Nie wiem, co miał na celu autor, jeśli napisać sensację, to mu się udało. Jeśli chciał wzbudzić skrajne emocje, też mu się udało, ale jeśli miało to czegoś nauczyć – to jestem rozczarowana. Bo nie wiem czego? Gdyby tak miało być, to na końcu powinna być sensowna puenta z morałem… której jakoś nie zauważyłam.

Czytaj dalej —>

Usłane różami

We wtorek na blogu „Czekoladki z pieprzem” zamieściłam miniaturkę, która powstała podczas 14-dniowego wyzwania „Piszę codziennie”.

 

Usłane różami

Jeszcze zanim otworzyła do końca drzwi, poczuła zapach róż. Zdziwiła się, bo zwykle róże mają bardzo delikatny aromat, wyczuwalny tak naprawdę po wsadzeniu nosa między płatki. A teraz zapach był naprawdę intensywny. Przez chwilę zastanowiła się, czy nie zapomniała o jakimś święcie, rocznicy, albo imieninach swego faceta. Ale nie… Wszystkie ważne daty były dość odległe. Może goście się zapowiedzieli i Tomek użył różanego płynu do sprzątania?

Czytaj dalej —>

Ja nie dam rady?

Co tydzień tydzień na grupie Kawiarni Literackiej wrzucamy ćwiczenia szlifujące warsztat pisarski i pobudzające kreatywność. W ostatnią środę, trzeba było stworzyć prequel do zdjęcia i w tekście zamieścić kilka wybranych słów. Ja miałam jeszcze dodatkowe zadanie, na specjalną prośbę autorki ćwiczenia musiałam dołączyć także jedno powiedzenie. Oto efekt:

Ja nie dam rady?

Psssssst!

– Wreszcie fajrant! – Maniek rozkoszował się smakiem „Kormorana”. – Grzechu, co oni za maniany odwalają? – Przez otwarte drzwi szatni wskazał na taśmę produkcyjną.

– Masz jakąś paszę do tego piwka? – Grzesiek grzebał w torbie. – Cholera, głodny jestem. Jakie maniany? Co ty bredzisz?

– No to popatrz tylko. Różowy??? Co to w ogóle za kolor??? Teraz sobie tego gówna nie kupię. Jak ja się tym czymś pokażę na dzielni!!!

Czytaj dalej —>

Twarożek

Od rana w radio przypominają, że dziś jest wyjątkowe święto 😉 – Dzień kota. Trzeba więc odpowiednio je uczcić święto naszych futrzaków.

 

Mruczące, czarne myśli: Twarożek

– Mrau! – Wyciągnięte, czarne łapki wsparły się na udzie właściciela. – Mrau, mrau, mrau.

– No co tam, kiciaku? – Pogłaskał go po łebku, odrywając rękę od kanaki.

Co masz? Daj trochę. Pachnie  smacznym jedzonkiem. Daj trochę, podziel się z mniejszym. Spójrz, jak ładnie proszę. Jak myślisz, po co tak rozszerzam oczy… Daj jeść!

Czytaj dalej —>

Myszka

Wszyscy dziś straszą „trzynastką” i czarnymi kotami. Ja się boję, bo z jednym mieszkam. I dziś zdradził mi trochę swoich przemyśleń.

 

Mruczące, czarne myśli: Myszka

– Mrrrauuu.

– O, cześć myszko. – Kobieta wyciągnęła rękę do kotki, która właśnie podeszła do jej biurka.

– Mrau. – Zawsze lubiła drapanie za uchem. – Nie jestem żadną myszką, tylko kotem. – Wskoczyła na kolana właścicielki i wystawiła grzbiet do głaskania. – O, tak, jak miło. No, drugą ręką też, tu pod brodą. Widzisz, jaka jestem milutka, chyba lepiej mnie głaskać, niż te czarne kwadraciki. Mrrr…

Czytaj dalej —>

 

Tak naprawdę chciałabym napisać o…

Wyzwanie się skończyło, ale ćwiczenia na grupach literackich nadal się pokazują, teraz coraz częściej dodają je inni użytkownicy. I tak oto w ramach ćwiczenia sprzed około dwóch tygodni wyszło mi coś na kształt felietonu.

 

Tak naprawdę chciałabym napisać o… wojnie…

Może nie do końca o wojnie, ale też nie do końca o Bałkanach. Tak naprawdę ciężko określić – chyba… o moich odczuciach, kiedy przemierzaliśmy wzdłuż Chorwację oraz Bośnię i Hercegowinę.

Pewnie większość z nas wie mniej więcej, co tam się działo i że stosunkowo niedawno, bo ledwo 20 lat temu.

Teraz w tamte rejony turyści i pielgrzymi walą tłumnie. Zwiedzają, modlą się, kąpią w Morzu Adriatyckim, jeżdżą nawet trochę dalej: do Albanii. Wszędzie bezpiecznie, spokojnie, bez paszportów, chociaż to nie strefa Schengen (poza Chorwacją), ale… Ślady zostały. I żałuje, że takich nie ma u nas…

Czytaj dalej —>

Ćwiczenie na temat tabu

Od jakiegoś czasu należę do grupy ero-pisania. Co tydzień w ramach ćwiczenia kreatywności jest zadanie do zrobienia, tym razem padło na tabu. Tekst miał być pisany automatycznie, miał uwolnić emocje… Myślałam, myślałam i wszyło mi coś takiego (zamieszczam tak, jak napisałam, bez redakcji, poprawek i korekty).

(…) Tak więc wrócę do swojej teorii z pierwszego komentarza pod ćwiczeniem, a nawet ją rozbuduję – jeśli jakiś temat jest uznany za tabu, to znaczy, że powinien przestać nim być. Powinny się nam zapalać w głowach lampki alarmowe: DLACZEGO?!!! (…)
Czytaj dalej —>

„Skradzione Dusze”

Już kilka tygodni temu przeczytałam kolejną część cyklu „Miecz Prawdy”, ale dopiero wczoraj opisałam swoje wrażenia.

Po przeczytaniu mam mieszane uczucia. W ankiecie oceniłam całkiem wysoko, ale nie maks.

Pierwsze wrażenia – duuuży, wręcz gigantyczny plus za prawo magii. (…)

Czytaj dalej —>

„Trzecie Królestwo”

Dziś mamy polską premierę nowej książki Terrego Goodkinda „Skradzione Dusze”, która jest już czternastą częścią cyklu „Miecz Prawdy”. Z tej okazji upublicznię szerszemu gronu recenzję poprzedniej powieści – „Trzecie Królestwo”. Do tej pory moją ocenę mogli przeczytać głównie fani całego cyklu na forum mu poświęconym.
Dlaczego recenzja „Trzeciego Królestwa” sprzed roku? Bo „Skradzionych Dusz” jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Kiedy to zrobię, to z pewnością podzielę się swoją opinią, zarówno na forum fanów „Miecza Prawdy”, jak i tutaj.

 

Trzecie Królestwo…
Jak to bywa z Goodkindem, książkę czyta się jak zwykle niemal jednym tchem, pomimo zmęczenia i bolących oczu.
Niestety plusów z powieści na powieść jest coraz mniej. Więc zacznę od tych złych wiadomości.
Jedna z pierwszych myśli jaka się pojawiła pod koniec książki to: Terry to świnia!

Czytaj dalej —>