blog

KULTURAlne rozmowy – pierwszy patron medialny

W tym tygodniu załatwiam również różne sprawy organizacyjne i promocyjne. To między innymi poszukiwanie patronów medialnych.

Jako pierwsza, współpracę potwierdziła redaktorka popularnego bloga „KULTURAlne rozmowy”. W ramach opieki nad wydaniem mojej powieści „Wizaż śmierci”, pani Sylwia Cegieła między innymi opublikuje nasz wywiad.

Społeczna zbiórka funduszy na wydanie

Przygotowania do zbiórki zajęły kilka długich tygodni. Najpierw przygotowanie opisu, kosztorysy, wymyślenie nagród (mam nadzieję, że będą zachęcające)… poprawki, poprawki i jeszcze raz poprawki…
Wczoraj, gdy już miało być wszystko zamknięte, coś stało się ze stroną „Wspólny projekt”, ale informatycy szybko zareagowali i znów działa.

I projekt wreszcie jest!
Można już czytać, oglądać i wspierać!

Zbiórka funduszy na wydanie „Wizażu śmierci”

 

Okładka „Wizażu śmierci”

Było kilka pomysłów, lepszych, gorszych… Parę opinii znajomych, a z w końcu, trochę przypadkiem, 😉 powstała finalna wersja. Dziś wreszcie mogę ją Wam pokazać.

Dziekuję wszystkim za pomoc oraz możliwość wykorzystania zdjęć .

Projekt: Ewa i Marcin Dudziec
Foto: Adam Nudrzewski
Modelka: Sylwia Idźkowska
Make-up: Ewa Dudziec

Wciąż płynę

Jakiś czas temu odkopałam tomik poezji, który skleciłam w liceum. W czasach chodzenia na wieczorki poetyckie i pchania się na scenę, z wielką dumą, że coś mogę przeczytać przed publicznością.

Teraz , jak bumerang, powraca myśl, żeby go wydać… Tak bardziej profesjonalnie, z numerem ISBN, z redakcją, korektą, dopracowaną okładką…

Niektóre wiersze wciąż się nadają do publikacji… Jak na przykład ten – „Wciąż płynę”, który odświeżyłam podczas słuchania „Polskiego Topu Wszech Czasów”. Na 64. miejscu w radio pojawił się KAT. I znów coś mną trzepnęło…

Czytaj dalej —>

Pisanie dla „lajków”?

Patrzenie na ilość „lajków” i komentarzy pod postami to bardzo przewrotna sprawa. I jak się okazuje kompletnie niemiarodajna. 🙂
W kilku miejscach wrzuciłam informację o planowanej zbiórce pieniędzy na wydanie „Wizażu śmierci” – w reakcjach na fb szału nie było… ale z paroma osobami porozmawiałam na pw, okazało się, że całkiem na bieżąco widzą moje posty i innych wspólnych znajomków. 🙂
Miłe zaskoczenie.
W sobotę poszłam na rocznicę „bezdusznych” i przeżyłam prawie spotkanie autorskie. 😀 Ledwo zdążyłam się przywitać, a zostałam wręcz zasypana pytaniami.  Dzięki za piękny wieczór 😀
Jednak świat wirtualny to nie wszystko 😀

Mini recenzja „Raju na kredyt” Krystyny Bezubik

W przyszłym miesiącu ma ukazać się nowa książka mojej mentorki – Krzysi Bezubik, pod intrygującym tytułem „Raj na kredyt”.

Już jakiś czas temu miałam okazję być jednym z pierwszych (chyba :)) czytelników. Nie jestem dobra w pisaniu recenzji, więc nie będę się rozwodzić i lać wody bez potrzeby… żeby przypadkiem nie spojlerować. Chociaż w przypadku prozy poetyckiej autorstwa Krystyny Bezubik ciężko przewidzieć i określić ciąg dalszy. Świetna, tajemnicza opowieść dziejąca się na pograniczu rzeczywistości i duchowości.

Poza tym autorka sama świetnie prezentuje zdjęcia rękopisu i genezę powstania książki na swoim profilu: https://www.facebook.com/PiszeBoChce

W trakcie czytania tej niezwykłej historii pomiędzy światami, w głowie kołatało mi się tylko jedno, żartobliwe zdanie: Krzysiu, nie wiem, co brałaś, ale daj namiar do swego dealera! 😀

Dzień Pisarza

3 marca to Międzynarodowy Dzień Pisarza. I pisarek oczywiście 😀

Ze znajomymi autorami dziś dodajemy w Internecie zdjęcia związane z pisaniem, w dowolny sposób. Oczywiście tez dołączam do tej zabawy.

Ostatniego lata miałam okazję trochę pozwiedzać Bałkany, gdzie jest naprawdę wiele niezwykłych miejsc pamiętających jeszcze czasy starożytne. Jednym z  nich jest Stare Miasto w nadmorskiej, czarnogórskiej Budvie. Między cudownymi kamienicami i brukowanymi uliczkami znajduje się mały plac z pomnikiem „Π” (pi). Jak się okazuje ta grecka litera kojarzy się nie tylko z matematyką, ale… od wieków to symbol pisarzy i poetów.

Kurs pisania prozy – moja historia ;)

Pisanie w jakiś bliżej nieokreślony sposób towarzyszy mi od podstawówki. Na początku były to listy, który dawały większą swobodę niż szkolne wypracowania, potem licealna fascynacja poezją, aż w końcu sięgnęłam po prozę.

Po latach pisania do szuflady, w końcu trafiłam na Kawiarnię Literacką organizowaną w Białymstoku. Po pierwszym spotkaniu upewniłam się, że pisanie to coś, co mi sprawia wielką frajdę i chcę robić to częściej, nie tylko do szuflady. Już na tamtym spotkaniu Krzysia Bezubik powiedziała o swoich kursach dla początkujących pisarzy. Myślałam, że ze względów finansowych będę musiała poczekać z pójściem na kurs…

I jak to niektórzy mawiają, że jeśli czegoś się bardzo chce, to wszechświat temu sprzyja. I już 3 tygodnie później, po kawiarni Literackiej, siedziałam na pierwszych zajęciach kursu kreatywnego pisania „Piszę, bo chcę”.
To właśnie tam nabrałam przekonania, że skończę swoją powieść „Wizaż Śmierci”, która ujrzy światło dzienne wiosną tego roku.

Kurs „Piszę, bo chcę” był jedną z najlepszych moich decyzji.
http://piszebochce.pl/kursy/pisania-prozy/

Wspomnienie

Karnawał w pełni, a ja mam dość przebieranek. Więc choć bal jeszcze trwa, postanowiłam zdjąć maskę. I oto Iwona Wilk zamienia się w Ewę. Tak, to ja, Ewa Dudziec, jestem autorką wszystkich tekstów publikowanych w „Czekoladkach z pieprzem” pod pseudonimem Iwona Wilk. Od dziś staję bez przebrania przed czytelnikami i recenzentami.

I już wczoraj opublikowałam nowy tekst, ale tym razem pod prawdziwym nazwiskiem.

 

Wspomnienie

Wściekła wracała do domu. Złość jeszcze potęgowała się faktem, że dziś zapomniała zabrać słuchawek i nie mogła słuchać muzyki. Przynajmniej koleżanka pomogła wymyślić wymówkę, by wyjść wcześniej z pracy i nie oglądać szefa przez najbliższych kilka dni. Czasami doprowadzał ją do szewskiej pasji.

Czytaj dalej —>

Święta, święta…

Ze wszystkich dni w okresie świąteczno-noworocznym, to ten dzień lubię najbardziej. To nic, że trzeba wcześnie zwlec się z łóżka, głowa jeszcze boli i czasami chce się spać…

Ale 13 godzin najlepszej muzyki świata jest warte wyrzeczeń i rok czekania…

Trójkowy TOP WSZECH CZASÓW