blog

E-book w księgarniach

Nie wiem skąd biorą się mity, że e-book jest łatwiej wydać niż książkę papierową… Wspominał już o tym Michał Szafrański na swoim blogu. Przecież tekst w obu wersjach jest taki sam, pracowałam nad nim tyle samo czasu, niezależnie od tego, jaką ostatecznie przybrał formę.

Też żyłam w takim przeświadczeniu, że niby z e-bookami jest łatwiej, ale jak pokazało doświadczenie, przygotowanie tekstu do druku poszło znacznie szybciej niż znalezienie wydawnictwa, które przygotuje poprawne pliki , dołączy elementy, na których mi zależało i zapewni szeroką dystrybucję w rozsądnej cenie.

I tu się pojawia kolejny mit, że niby e-book powinien być tańszy od wersji papierowej, bo się nie ponosi kosztów wydruku (jednak nadal zostają koszty redakcji, korekty, stworzenia okładki itp.), lecz już nikt nie wspomina, że papierowa książka jest obłożona znacznie mniejszym VATem niż e-book. Cóż… pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś e-booki będą traktowane na równi ze wszystkimi innymi formami wydawania książek.

Po długich tygodniach poszukiwań i negocjacji wreszcie podpisałam umowę z wydawnictwem „E-bookowo” i „Wizaż śmierci” jest już dostępny w wersji elektronicznej!!! DALEJ —>

Artykuł w Kurierze Porannym

„Dziś dzień dobrych wiadomości” – to zdanie zobaczyłam na pierwszej stronie „Kuriera Porannego”, naszej lokalnej gazety. I mogę powiedzieć, że tak zaczyna się ten dzień.

Z duszą na ramieniu czekałam na dzisiejsze wydanie gazety. Trzy tygodnie temu dziennikarz „Porannego” zauważył moją książkę na wystawie w księgarni i napisał do mnie maila. Zupełnie nieświadom tego, że kilka miesięcy wcześniej ja pisałam do redakcji z prośba o patronat medialny. Wtedy dostałam odpowiedź, że patronatu się nie podejmą, ale jak już wydam „Wizaż śmierci”, to chętnie przeprowadzą wywiad.

Po premierze były wakacje, wyjazdy, urlopy i zanim doniosłam książkę do redakcji, odezwał się do mnie Jerzy Doroszkiewicz, a poprzednie ustalenia straciły na ważności. Spotkaliśmy na krótką rozmowę, po której wyszłam załamana. Miałam wrażenie, ze nic dobrego z tego nie będzie. ale może to taki urok pracy dziennikarskiej, żeby zestresować rozmówcę. 😉 Dziś w nocy zamiast spać, obmyślałam kontrargumenty.

Bałam się wyjść do kiosku po gazetę, aż zadzwoniła moja mama i na powitanie krzyknęła w słuchawkę: „Super artykuł! Chwal się w Internecie!”. Co niniejszym czynię.

Rzeczywiście to dzień dobrych wiadomości.

http://www.poranny.pl/kultura/aktualnosci/a/ewa-dudziec-chce-wierzyc-ze-psychopaci-nie-biora-sie-znikad,12456278/

Wyniki konkursu „Marty wśród książek”

Wczoraj zakończył się konkurs na fanpage’u Marty wśród książek.

W konkursie nie padała prawidłowa odpowiedź, jednak najbliżej była Judzia Wasilewska i zostaje zwyciężczynią konkursu.

Tak jak napisała Judzia, krajobraz pierwotny, to taki, którym cudem zachował się nie zniszczony przez ingerencję człowieka. Przykładem tego cudu natury jest Park narodowy Puszczy Białowieskiej. (Nie wiem czemu, o tym nie piszą w Wiki… Cenzura, niepoprawne politycznie? )
Ci, którzy zajrzeli na moją stronę do fragmentów powieści, bez trudu powinni zauważyć, że część akcji „Wizażu śmierci” rozgrywa się w Puszczy Białowieskiej.

Bezcenne

Przed wyjazdem na urlop, odwiedziłam biuro księgarni i zostawiłam kilkadziesiąt egzemplarzy, które miały trafić do regionalnych placówek. Przez prawie dwa tygodnie nie miałam kontaktu z białostocką codziennością, nie wiedziałam, czy książki rzeczywiście trafiły na półki… Telefon też nie działał, więc nawet nie mogłam poprosić kogoś bliskiego, żeby zajrzał do najbliższej księgarni.

Kilka dni po powrocie wybrałam się na wieczorny spacer i… w BookBook’u na Lipowej stoją w oknie trzy egzemplarze, a jeszcze kilka leży wewnątrz na widocznym miejscu.
Tym zdjęciem chwaliłam się już na profilu na FB i na G+.

1,5 roku pisania, drugie tyle prace redakcyjne, 5 500 zł koszty wydania i promocji, żeby w końcu zobaczyć swoją książkę na wystawie! BEZCENNE!!!

Na deser – w międzyczasie, na wystawie w księgarni, „Wizaż śmierci” zobaczył także pan redaktor z naszego „Kuriera porannego” i wysłał maila z prośbą o dostarczenie powieści redakcji gazety.
Bezcenne – po raz drugi!!!

Recenzja „Marty wśród książek”

Wczoraj na blogu mojej patronki „Marty wśród książek” ukazała się kolejna recenzja „Wizażu śmierci”.

 

Świetnie zbudowana intryga kryminalna sprawia, że wchodzimy do świata, który wciąga nas od pierwszych stron, kusząc opisami i niedopowiedzeniami aż po sam koniec historii. No właśnie czy aby na pewno koniec?

Czytaj dalej —>

 

Na portalu społecznościowym znajoma umieściła taką opinię (mam nadzieję, że rodzina wybaczyła jej brak obiadu):

Ewa szukam słów, aby w niebanalny sposób i bez oceniania wyrazić podziw dla Twojego dzieła, które za chwilę skończę czytać… Książka wciąga, nie pozwala ugotować obiadu, a nawet odkłada spanie na drugi plan. Szkoda tylko że nie ma jeszcze…. jeszcze…. Cieszę się że Cię spotkałam na swojej drodze i czekam na kolejne wydania ( uwielbiam poezję )
Grażyna T.

 

 

Wywiad na blogu „Marta wśród książek”

W ramach tygodnia z „Wizażem śmierci” Marta zorganizowała sporo atrakcji. Zaczęła od konkursu na fanpage’u swojego bloga, w którym można wygrać egzemplarz książki z autografem.

Wystarczy parę kliknięć i odpowiedź na pytanie: Co ma wspólnego krajobraz pierwotny z „Wizażem śmierci”?
KONKURS

 

Wczoraj również ukazał się wywiad z Martą.

Kto na co dzień cię inspiruje?
Życie, znajomi, inni pisarze. Od jakiegoś czasu odkrywam niezwykłe emocje podczas rozmów z innymi pisarzami, udziału w kursach i warsztatach literackich.

Wreszcie w księgarni

Pierwsze rozmowy z księgarnią podjęłam na miesiąc przed premierą „Wizażu śmierci”. Wtedy nawet nie przypuszczałam, ile będzie z tym kłopotu, telefonów, maili, przypominania się… A i tak ciągle nie jest tak, jak być powinno.

Obsługa sklepu pomyliła wydawnictwo (!), rodzaj okładki i nie podała ISBN. od kilku dni nie mogę się doprosić naniesienia poprawek, ale…
W KOŃCU JEST!

Jak to Wczoraj usłyszałam od koleżanki pisarki – Grunt, że zgadza się tytuł, nazwisko, okładka i streszczenie powieści.
Już można oficjalnie zakupić książkę na stronach księgarni.

Proszę też o informację, jak będzie z realizacją Waszych zamówień. Od razu uprzedzam, że na razie jest to jako przedsprzedaż. Wysyłkę książek zacznę za około dwa tygodnie, gdy przyjdą z drukarni.

 

 

Strzelnica sportowa KALIBER

We wtorek zrobiłam małą wycieczkę na strzelnicę sportową KALIBER.
Jednym z celów wizyty w tym niesamowitym miejscu, oczywiście oprócz strzelania, była również sesja zdjęciowa do okładki. Chodziło nie tylko o fotografię koło notki „o mnie”, lecz przede wszystkim o zdjęcie do okładki „Dziennika Beatrycze”. Już za kilka dni zobaczycie efekty naszej wspólnej pracy.

Dziennik Beatrycze —>

Dziękuję bardzo panu Piotrowi za udostępnienie sprzętu oraz niezwykłej scenerii strzelnicy KALIBER do sesji zdjęciowej, a także za fachową opiekę, porady i zapewnienie bezpieczeństwa.

Z pewnością nie była to moja ostatnia wizyta w tym miejscu.

Czytam – daję słowo

Założycielka bloga książkowego „Czytam – daję słowo” już od kilku dni udostępnia dalej posty o mojej zbiórce funduszy na wydanie powieści „Wizaż śmierci”. 
Dlaczego to robi? 🙂 Ponieważ jest jednym z patronów medialnych, a jako doświadczona recenzentka na stronach swego blogu zamieści informację o mojej książce.

Zapraszam na jej stronę i zamawiania książek poprzez projekt crowdfounding’owy.

KULTURAlne rozmowy – pierwszy patron medialny

W tym tygodniu załatwiam również różne sprawy organizacyjne i promocyjne. To między innymi poszukiwanie patronów medialnych.

Jako pierwsza, współpracę potwierdziła redaktorka popularnego bloga „KULTURAlne rozmowy”. W ramach opieki nad wydaniem mojej powieści „Wizaż śmierci”, pani Sylwia Cegieła między innymi opublikuje nasz wywiad.