Siedemdziesiąt procent

– Co robisz czternastego? – Richi ledwo panował nad głosem.

– To co zwykle… – Miała nadzieję, że jakimś cudem uniknie tego tematu z Richim, skoro jasno dała do zrozumienia, że nie dołączy do jego groupies.

– Aha… czyli idziesz na randkę z jakimś przystojniakiem.

– Jaaasne – rzuciła cynicznie. – Zabiorę kota od rodziców, to będę miała się do kogo przytulić.

– A myślałem, że tylko ja będę pić do lustra.

– Nie mówiłam ci w zeszłym roku, że nie znoszę tego święta?

W końcu zdecydował się powiedzieć, o co mu chodziło.

– Chętnie zastąpię kota.

– Co?

– Przyjadę do ciebie z flaszką.

– Wolałabym tego uniknąć.

– Upicia się, czy mego towarzystwa?

Czytaj dalej —>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *