Dreszcz emocji
Jeszcze nie opadły emocje po premierze, a tym czasem zapraszam do lektury mego nowego felietonu, który ukazał się we wtorek na łamach “Czekoladek z pieprzem”.
Fotorelacja z premiery “Wizażu śmierci” już niedługo.
Dreszcz emocji
Jeszcze bardziej przeszywał mnie dreszcz emocji i wielkiego niepokoju, gdy postanowiłam porzucić pseudonim i publikować pod własnym nazwiskiem. Co na to Czytelnicy, czy nie poczują się oszukani?… Liczyłam na zrozumienie, bo pisanie o seksie jest bardzo specyficzne. I pomimo, że wiele osób pisze niezwykle otwarcie, porusza wrażliwe i trudne tematy… to większość autorów posługuje się pseudonimem. Może za mało ich znam. 🙂






