Faktura czy paragon

 
Po bardzo długiej przerwie powstał nowy tekst, jako ćwiczenie warsztatowe, a jego tematyka w sam raz nadaje się do publikacji na blogu Czekoladki z pieprzem”.
Co się działo w międzyczasie podczas pandemii, opiszę innym razem.

Faktura czy paragon

“- Faktura czy paragon? – spytała, powoli rozpinając atłasową bluzkę.

Uniósł brwi ze zdziwienia. Różne rzeczy już w życiu widział i słyszał, ale tego jeszcze nie grali. Seks na fakturę? Czyżby w końcu państwo dojrzało niezłe źródło przychodu do budżetu? No, to byłby nie lada przewrót w kraju. W końcu narkotyki są opodatkowane od lat w niektórych państwach i nikomu to nie przeszkadza, to czemu by nie seks. Nie… to mało prawdopodobne, bo gdyby tak się stało, to on na pewno by o tym wiedział. Chociaż…”

Czytaj dalej —>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *