Usłane różami

We wtorek na blogu „Czekoladki z pieprzem” zamieściłam miniaturkę, która powstała podczas 14-dniowego wyzwania „Piszę codziennie”.

 

Usłane różami

Jeszcze zanim otworzyła do końca drzwi, poczuła zapach róż. Zdziwiła się, bo zwykle róże mają bardzo delikatny aromat, wyczuwalny tak naprawdę po wsadzeniu nosa między płatki. A teraz zapach był naprawdę intensywny. Przez chwilę zastanowiła się, czy nie zapomniała o jakimś święcie, rocznicy, albo imieninach swego faceta. Ale nie… Wszystkie ważne daty były dość odległe. Może goście się zapowiedzieli i Tomek użył różanego płynu do sprzątania?

Czytaj dalej —>