Konkurs na „Obcasach Podlasia”

Tak jak pisałam przed weekendem, dziś ruszył konkurs na stronie mego Patrona Medialnego „Obcasy Podlasia”.

Wystarczy wysłać e-mail z odpowiedzią na jedno proste pytanie:

Na jakich zasadach została wydana książka „Wizaż śmierci”?

Do wygrania aż trzy egzemplarze powieści z autografami.

Szczegóły znajdziecie TUTAJ —>

 

Wywiad u patrona – Obcasy Podlasia

Dziś ukazała się wywiad z moim patronem medialnym – Obcasami Podlasia. Trochę pytań o mnie, trochę o „Wizaż śmierci”.

W przyszłym tygodniu zaplanowany jest konkurs.

 

ObcasyPodlasia.pl: „Wizaż śmierci” jest Pani pierwszą książką?

Ewa Dudziec: W grudniu 2016 r. opublikowałam kilka opowiadań i wiersz z warsztatów literackich, w antologii „21-dniowe wyzwanie. Piszę codziennie. Wybór tekstów”. Ale tak, „Wizaż Śmierci” to moja pierwsza autorska książka.

Dlaczego zdecydowała się Pani właśnie na ten gatunek literacki – powieść kryminalną?

Tak mnie poprowadziła fabuła. W pierwotnym założeniu miałam napisać dłuższe opowiadanie o tematyce szpiegowskiej.(…)

Czytaj dalej —>

Zaufanie

– Chyba wcale nie chcę się dowiadywać, jak zachowujesz się po pijaku…

– Dlaczego? Liczyłem na to, że poznasz mnie w różnych okolicznościach.

– A powinnam? – rzuciła pytanie w przestrzeń i zdjęła kurtkę z krzesła. – Lubię twoją inteligencję, ale teraz poszła na daleki spacer.

– Nie przesadzaj, nie jest jeszcze tak źle…

– Nie chcę wiedzieć, jak jest gorzej. Do zobaczenia… kiedyś… – Zarzuciła kurtkę na plecy i wyszła.

 Nie, nie mogę znów się pchać w takie bagno! – myśli krzyczały, podsuwając czarne scenariusze. Zacisnęła pięści i oparła się o ścianę, jeszcze na schodach klubu.

 – I co, zostawisz mnie tu samego? – Wybiegł za nią ze środka.

Czytaj dalej —>

E-book w księgarniach

Nie wiem skąd biorą się mity, że e-book jest łatwiej wydać niż książkę papierową… Wspominał już o tym Michał Szafrański na swoim blogu. Przecież tekst w obu wersjach jest taki sam, pracowałam nad nim tyle samo czasu, niezależnie od tego, jaką ostatecznie przybrał formę.

Też żyłam w takim przeświadczeniu, że niby z e-bookami jest łatwiej, ale jak pokazało doświadczenie, przygotowanie tekstu do druku poszło znacznie szybciej niż znalezienie wydawnictwa, które przygotuje poprawne pliki , dołączy elementy, na których mi zależało i zapewni szeroką dystrybucję w rozsądnej cenie.

I tu się pojawia kolejny mit, że niby e-book powinien być tańszy od wersji papierowej, bo się nie ponosi kosztów wydruku (jednak nadal zostają koszty redakcji, korekty, stworzenia okładki itp.), lecz już nikt nie wspomina, że papierowa książka jest obłożona znacznie mniejszym VATem niż e-book. Cóż… pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś e-booki będą traktowane na równi ze wszystkimi innymi formami wydawania książek.

Po długich tygodniach poszukiwań i negocjacji wreszcie podpisałam umowę z wydawnictwem „E-bookowo” i „Wizaż śmierci” jest już dostępny w wersji elektronicznej!!! DALEJ —>

Daj mi spokój

W zeszłym tygodniu w grupie kawiarni Literackiej padło ćwiczenie, polegające na porozmawianiu ze swoim bohaterem. I teraz przedstawiam efekt tego warsztatu w postaci spin-off’u do nowej powieści, nad którą właśnie pracuję.

 

Daj mi spokój

– Daj mi spokój – szepnęła prosto do jego ucha, gdy szedł korytarzem do sali konferencyjnej.

Stwierdził, że się przesłyszał, a raczej, że słowa były skierowane do kogoś innego. Kiedy warsztaty się skończyły, wszyscy rzucili się do drzwi. Prawie dwugodzinna przerwa w świeżo odnowionym nałogu wygoniła i jego na zewnątrz w ekspresowym tempie. Zatrzymał się przy popielniczce razem z pozostałymi palaczami, rozkoszując się krótką przerwą.

– Daj mi wreszcie spokój! – Usłyszał niemal w swojej głowie.

Czytaj dalej —>

Znieczulica? – Przemyślenia po serialu „13 powodów”

UWAGA!
Spoiler!

Co się stało z moralnością? Dlaczego młodzi ludzie nie potrafią prawidłowo zareagować na przestępstwo? Po obejrzeniu serialu „13 powodów” naszły mnie bardzo emocjonalne przemyślenia.

Nie wiem, co miał na celu autor, jeśli napisać sensację, to mu się udało. Jeśli chciał wzbudzić skrajne emocje, też mu się udało, ale jeśli miało to czegoś nauczyć – to jestem rozczarowana. Bo nie wiem czego? Gdyby tak miało być, to na końcu powinna być sensowna puenta z morałem… której jakoś nie zauważyłam.

Czytaj dalej —>

Artykuł w Kurierze Porannym

„Dziś dzień dobrych wiadomości” – to zdanie zobaczyłam na pierwszej stronie „Kuriera Porannego”, naszej lokalnej gazety. I mogę powiedzieć, że tak zaczyna się ten dzień.

Z duszą na ramieniu czekałam na dzisiejsze wydanie gazety. Trzy tygodnie temu dziennikarz „Porannego” zauważył moją książkę na wystawie w księgarni i napisał do mnie maila. Zupełnie nieświadom tego, że kilka miesięcy wcześniej ja pisałam do redakcji z prośba o patronat medialny. Wtedy dostałam odpowiedź, że patronatu się nie podejmą, ale jak już wydam „Wizaż śmierci”, to chętnie przeprowadzą wywiad.

Po premierze były wakacje, wyjazdy, urlopy i zanim doniosłam książkę do redakcji, odezwał się do mnie Jerzy Doroszkiewicz, a poprzednie ustalenia straciły na ważności. Spotkaliśmy na krótką rozmowę, po której wyszłam załamana. Miałam wrażenie, ze nic dobrego z tego nie będzie. ale może to taki urok pracy dziennikarskiej, żeby zestresować rozmówcę. 😉 Dziś w nocy zamiast spać, obmyślałam kontrargumenty.

Bałam się wyjść do kiosku po gazetę, aż zadzwoniła moja mama i na powitanie krzyknęła w słuchawkę: „Super artykuł! Chwal się w Internecie!”. Co niniejszym czynię.

Rzeczywiście to dzień dobrych wiadomości.

http://www.poranny.pl/kultura/aktualnosci/a/ewa-dudziec-chce-wierzyc-ze-psychopaci-nie-biora-sie-znikad,12456278/

Wyniki konkursu „Marty wśród książek”

Wczoraj zakończył się konkurs na fanpage’u Marty wśród książek.

W konkursie nie padała prawidłowa odpowiedź, jednak najbliżej była Judzia Wasilewska i zostaje zwyciężczynią konkursu.

Tak jak napisała Judzia, krajobraz pierwotny, to taki, którym cudem zachował się nie zniszczony przez ingerencję człowieka. Przykładem tego cudu natury jest Park narodowy Puszczy Białowieskiej. (Nie wiem czemu, o tym nie piszą w Wiki… Cenzura, niepoprawne politycznie? )
Ci, którzy zajrzeli na moją stronę do fragmentów powieści, bez trudu powinni zauważyć, że część akcji „Wizażu śmierci” rozgrywa się w Puszczy Białowieskiej.

Fotorelacja ze spotkania w kawiarni „Boho” – 19.VII.2017

Sezon urlopowy powoli dobiega końca, więc znów nadrabiam zaległości.

Zapraszam do galerii zdjęć ze spotkania autorskiego w kawiarni artystycznej „Boho” w Białymstoku, które odbyło się 19 lipca 2017 r. Rozmowę poprowadziła Anna Kosacka, a rozwiązywanie zagadki kryminalnej Ewa Łazar.

Zobacz galerię —>

 

Bezcenne

Przed wyjazdem na urlop, odwiedziłam biuro księgarni i zostawiłam kilkadziesiąt egzemplarzy, które miały trafić do regionalnych placówek. Przez prawie dwa tygodnie nie miałam kontaktu z białostocką codziennością, nie wiedziałam, czy książki rzeczywiście trafiły na półki… Telefon też nie działał, więc nawet nie mogłam poprosić kogoś bliskiego, żeby zajrzał do najbliższej księgarni.

Kilka dni po powrocie wybrałam się na wieczorny spacer i… w BookBook’u na Lipowej stoją w oknie trzy egzemplarze, a jeszcze kilka leży wewnątrz na widocznym miejscu.
Tym zdjęciem chwaliłam się już na profilu na FB i na G+.

1,5 roku pisania, drugie tyle prace redakcyjne, 5 500 zł koszty wydania i promocji, żeby w końcu zobaczyć swoją książkę na wystawie! BEZCENNE!!!

Na deser – w międzyczasie, na wystawie w księgarni, „Wizaż śmierci” zobaczył także pan redaktor z naszego „Kuriera porannego” i wysłał maila z prośbą o dostarczenie powieści redakcji gazety.
Bezcenne – po raz drugi!!!