Misja-Wywiad już jest!

Przez prawie dwa tygodnie zbieraliśmy pytania. Przyszło ich w sumie kilkanaście, naprawdę interesujące. Za najciekawsze postanowiłam nagrodzić Panią Karolinę A. Gratuluję!

 

(…)
Gdyby wylądowała Pani na bezludnej wyspie, jaką książkę chciałaby Pani mieć przy sobie?

W tej chwili zabrałabym cały komplet książek o Wiedźminie. Już od dłuższego czasu przymierzam się do ponownego przeczytania sagi. Jednak najchętniej wzięłabym wielki zeszyt i zapas atramentu. 
(…)

Czytaj dalej —>

Mikołajkowy konkurs

Z okazji nadchodzących Świąt postanowiłam oddać w Wasze ręce jeden pakiet książek: „Wizaż śmierci” i „Dziennik Beatrycze”. To już naprawdę końcówka nakładu „Dziennika” i więcej nie będzie.

Co zrobić, żeby zdobyć książki?

Wystarczy stworzyć hasło reklamowe, które pokaże, że powieść kryminalna to świetny pomysł na prezent świąteczny.

Wasze propozycje wysyłajcie do 15 grudnia 2017 r. na adres mailowy: biuro@darkita.pl.

Hasła będą oceniane iście subiektywnie przez moich bliskich. 🙂

Zaufanie (cz. 3.)

„Postawił oszronioną puszkę na stole.

– Przyda ci się coś na odstresowanie.

– Dzięki, nie trzeba. – Ledwo spojrzała na zimne piwo.

– A ja chętnie ochłonę. – Wziął puszkę i zaczepił paznokciem za zawleczkę. – Nie masz nic przeciwko? Wiesz, nie przywykłem do wykonywania anonimowych telefonów na pogotowie z jednorazowych numerów.

Kiedy otworzył napój, spojrzała na niego z obrzydzeniem. Wypił mały łyk, czekając na jej reakcję.

– Ja też nie. – Wbiła wzrok w blat stołu. – Naprawdę nie możesz sobie darować? – powiedziała z wyrzutem.”

Czytaj dalej —>

Walki dla Gabrysia

Jak widać, to zdjęcie zostało zrobione już jakiś czas temu, dokładnie w lipcu. Przez te kilka miesięcy zastanawiałam się przy jakiej okazji je wykorzystać. Cytat mi średnio pasował, bo chociaż w „Wizażu śmierci” wspominałam o swojej starej „budzie”, to w zasadzie bardzo krótko. Pewnie jeszcze bym się zastanawiała, gdyby nie propozycja przekazania książki na licytację, z której dochód jest przeznaczony na leczenie Gabrysia. Nie mogłam odmówić, szczególnie że gospodarzem akcji jest właśnie moja szkoła.

Chyba tak miało być!

Po bardzo krótkim namyśle, postanowiłam podnieść stawkę – na licytacji będzie nie tylko „Wizaż śmierci”, ale również jedna z ostatnich już sztuk „Dziennika Beatrycze” – zbioru opowiadań, który został wydrukowany tylko w 50 egzemplarzach, jako podziękowanie dla Wspierających wydanie powieści.

Niech teraz moja główna bohaterka wesprze chorego chłopca!

„Walki dla Gabrysia” rozpoczną się już w najbliższy weekend. Gorąco zapraszam w sobotę 2.XII od godz. 16.00 oraz w niedzielę 3.XII.2017 r. od godz. 14.00 do Szkoły Podstawowej nr 5, ul. Kamienna 13, w Białymstoku.

Dołącz do wydarzenia na portalu społecznościowym i zobacz, co jeszcze wyjątkowego będzie można zakupić.
Więcej —>

 

 

Zaufanie (cz. 2)

Kiedy rano zadzwoniła komórka, kobieta wyrwana z głębokiego snu, sięgnęła ręką do szafki nocnej i po omacku przeciągnęła placem po ekranie telefonu. Dłoń zawisła na brzegu łózka.

Nie chcę, nie chcę… to nie ma sensu… – kolejny dzień z rzędu to były jej pierwsze myśli, gdy dzwonił budzik. – Wytrzymaj jeszcze trochę i będziesz miała na kolejny bilet – powtarzała sobie, zanim wygrzebała się z pościeli. Lecz wciąż nie wiedziała dokąd…

Komórka zabrzęczała jeszcze raz. Wtedy uświadomiła sobie, że to nie budzik, tylko oczekujące połączenie. Zmusiła się do otworzenia jednego oka i wzięła telefon. Wielkie litery na wyświetlaczu pokazywały napis: George. Znów wyrzucała sobie, że pozwoliła mu wejść do mieszkania, że pozwoliła na wspólny dzień, że dała mu niepotrzebną nadzieję… Podniosła się na łokciu i spojrzała na spakowane kartony. Musi mu w końcu powiedzieć, że nie ma na co liczyć.

Czytaj dalej —>

Wizaż śmierci – fragment rozdziału V

Kilku mężczyzn ostrożnie odkopywało ziemię, uważając na folię owijającą szczątki. Eryk dziwił się, że jeszcze tego nie skończyli. Spodziewał się płytko zakopanych zwłok, skoro spod krzewu wystawała dłoń. Dopiero gdy podszedł na brzeg wykopu zobaczył, że technicy drążyli coraz głębiej, a folia była ułożona pod ostrym kątem i ma sporą szerokość. Zwrócił również uwagę na okaleczone opuszki palców i pomyślał, że nie zrobiły tego dzikie zwierzęta.

Kiedy zatopiony w myślach przyglądał się każdemu detalowi i identyfikował poszczególne części ciała, za jego plecami stanęła Konieczna. Nie zauważył jej, dopóki się nie odezwała — zaskoczony podskoczył na dźwięk jej głosu, stracił równowagę i o włos nie wpadłby do wykopu. Zareagowała błyskawicznie, łapiąc go za rękaw i odciągając do tyłu.
— Fuck, chciałaś, żebym skończył jak oni? — warknął, wskazując na zwłoki.

Czytaj dalej —>

Spotkanie autorskie w białostockim klubie „Jubilat”

Wczoraj cały dzień krążyłam po mieście i rozwoziłam plakaty promujące spotkanie autorskie. Sieć księgarni BookBook zgodziła się na powieszenie informacji w swoich witrynach, bo jak na razie tylko tam można kupić papierowe wydanie „Wizażu śmierci”.

Spotkanie odbędzie się w klubie osiedlowym „Jubilat”, przy ul. Głowackiego 14 w Białymstoku. Już 23 listopada 2017 r. o godz. 18.30 będę odpowiadać na Państwa pytania. Całe wydarzenie poprowadzi Krystyna Bezubik.

Konkurs z „KULTURAlnymi rozmowami”

Wczoraj ruszył konkurs organizowany przez moją patronkę – autorkę bloga „KLUTURAlne rozmowy”.

Na naszych fanpage’ach znajdziecie post konkursowy i pytanie: Czym powinien się charakteryzować dobry kryminał?

Wystarczy w komentarzach zamieścić swoją odpowiedź do 20 listopada 2017 r. Do wygrania jeden egzemplarz „Wizażu śmierci”

Przejdź do konkursu —>

MISJA-WYWIAD z „Literaturą kobiecą – co czytać”

Odważyłam się wziąć udział w niezwykłym wywiadzie organizowanym przez blog „Literatura kobieca – co czytać”. Jego wyjątkowość polega na tym, że każdy, kto ma konto na znanym portalu społecznościowym, pod postem może zadać pytanie do 23 listopada 2017 r.

Przyznaję, że do końca nie jestem pewna, czy blogerki zdecydują się wszystkie zdane przez Was pytania.

Już kilka się pojawiło i zapowiada się bardzo ciekawie, a osoba, która wymyśli najbardziej interesujące pytanie – dostanie książkę!

Zadaj pytanie w MISJI-WYWIAD —>

Trudne początki (cz. 2.)

– Mogłaś powiedzieć, że to cholerny macho – Caroline sięgnęła po trzecią butelkę.

– Przecież się wcześniej umawialiście. O rany! Nie wiedziałaś, jak wygląda?!

– Nie…

– Jak żeś się uchowała? Jak można nie wiedzieć, jak wygląda boski Richi?

– Sama nie pokazuję twarzy, to nawet nie chcę, żeby inni mi pokazywali swoją. Nie wiedziałam też, że jest boski…

– Serio? Na warsztatach od lat go tak nazywają.

– Jezu… To się wkopałam. A mogłam powiedzieć, że nie mam opiekuna…

Czytaj dalej —>