Artykuł w Kurierze Porannym
“Dziś dzień dobrych wiadomości” – to zdanie zobaczyłam na pierwszej stronie “Kuriera Porannego”, naszej lokalnej gazety. I mogę powiedzieć, że tak zaczyna się ten dzień.
Z duszą na ramieniu czekałam na dzisiejsze wydanie gazety. Trzy tygodnie temu dziennikarz “Porannego” zauważył moją książkę na wystawie w księgarni i napisał do mnie maila. Zupełnie nieświadom tego, że kilka miesięcy wcześniej ja pisałam do redakcji z prośba o patronat medialny. Wtedy dostałam odpowiedź, że patronatu się nie podejmą, ale jak już wydam “Wizaż śmierci”, to chętnie przeprowadzą wywiad.
Po premierze były wakacje, wyjazdy, urlopy i zanim doniosłam książkę do redakcji, odezwał się do mnie Jerzy Doroszkiewicz, a poprzednie ustalenia straciły na ważności. Spotkaliśmy na krótką rozmowę, po której wyszłam załamana. Miałam wrażenie, ze nic dobrego z tego nie będzie. ale może to taki urok pracy dziennikarskiej, żeby zestresować rozmówcę. 😉 Dziś w nocy zamiast spać, obmyślałam kontrargumenty.
Bałam się wyjść do kiosku po gazetę, aż zadzwoniła moja mama i na powitanie krzyknęła w słuchawkę: “Super artykuł! Chwal się w Internecie!”. Co niniejszym czynię.
Rzeczywiście to dzień dobrych wiadomości.







Gratulacje !