Czarodzieje Sieci
Czarodzieje Sieci – fragment roz. XVIII
A to w ramach ćwiczeń warsztatowych, a to się jakaś scenka zaplącze i żyć nie daje, aż jej nie spisze… I tak cichcem, trochę bez mego pozwolenia 😉 pisze się następna powieść.
Fragment rozdziału XVIII
Nie chciała otwierać oczu. Obudziła się bez bólu głowy, pierwszy raz od kilku tygodni. Rozkoszowała się tym uczuciem. Czuła się wreszcie wypoczęta i odprężona. I co najważniejsze nie pamiętała żadnego snu o czarodziejach. Przez chwilę zastanawiała się, czy może właśnie ostatnie wydarzenia były bardzo złożonym snem. Ona czarodziejką? To było tak nierealne, że aż uśmiechnęła się do siebie i wciąż z zamkniętymi oczami, przeciągnęła się mrucząc.
– Dzień dobry. – Podskoczyła na posłaniu, słysząc męski głos.
Czarodzieje Sieci – fragment rozdziału XVII
Nie było czasu na napisanie nowego opowiadania, więc po naniesieniu poprawek postanowiłam upublicznić efekt ćwiczeń z kursu ero-pisania “Rozbierz bohatera literackiego”.
Jakoś tak wyszło, że podczas tych warsztatów przybyły mi dwa rozdziały z kawałkiem “Czarodziejów Sieci”, nad którymi, oczywiście, trzeba jeszcze popracować.
We wtorek wyżej wspomniany fragment ukazał się na blogu “Czekoladki z pieprzem”, dziś zamieszczam link tutaj.
Fragment rozdziału XVII
Chłopak wziął jej rękę i rozprostował palce, by obejrzeć opuszki.
– Nie wyglądają jak u gitarzysty. – Delikatnie musnął wnętrze dłoni.
Znów poczuła przeszywający dreszcz, od czubków palców aż do końcówek włosów. Zachwiała się, mocno łapiąc Dezyderiusza za przedramię. W mgnieniu oka objął ją wolną ręką i przytulił.
– Co się z tobą dzieje? Masz na mnie uczulenie? – Uśmiechnął się tak jak w snach, specjalnie dla niej. – Chyba nie jestem pierwszym facetem, z którym się całowałaś?
– Nie, nie jesteś. – Wzięła głęboki oddech przed następnym zdaniem. – Dziś rano właśnie rzuciłam jednego.
Czarodzieje Sieci – fragment rozdziału XV
Zamieszczam nowy fragment “Czarodziejów Sieci”, który powstał podczas kursu pisania scen erotycznych „Rozbierz bohatera literackiego”, jako efekt jednego z początkowych ćwiczeń.
Fragment rozdziału XV
Ita wykonała już prawie wszystkie polecenia Gajka, zatwierdzone przez Dezyderiusza. Ukradkiem patrzyła na informatyka [Dezyderiusza], który uśmiechał się do monitora. Wyglądał zupełnie jak czarodziej z jej snów, nawet robił takie same miny. Różnili się jedynie ubraniem.
Przy ostatnim zadaniu musiała poprosić go o pomoc. Przysunął fotel i usiadł obok. Jeszcze raz przeanalizował sytuację. Gdy chciał przewinąć tekst, odruchowo położył prawą dłoń na myszce, którą wciąż trzymała w ręku. Poczuła przyjemny dreszcz, kiedy musnął jej skórę, a on natychmiast się wycofał.
– Przepraszam – powiedział lekko zmieszany. – Mogę? – Wskazał na nieszczęsną myszkę.
Sztuka walki
Z doświadczonymi czarodziejami lepiej nie zadzierać, o czym przekonali się bandyci już w VI rozdziale powieści.
Rozdział VI
Czarne uszka podniosły się nasłuchując uważnie. Czujne złoto-zielone oczy zaczęły obserwować okolicę. Kocie źrenice przybrały kształt cienkich prążków. (…)
Trudne początki
Dostałam propozycję wzięcia udziału w kursie kreatywnego pisania, z gatunku „nie do odrzucenia”. Jednak zanim podjęłam decyzję, postanowiłam się sprawdzić u krytyka literackiego. W związku z tym musiałam pierwszy raz w życiu napisać streszczenie książki… jakiejkolwiek.
Po krótki zastanowieniu się (nie miałam wiele czasu na przyjęcie oferty) wybrałam „Czarodziejów Sieci”. Na szczęście nie musiałam długo czekać na odpowiedź – pozytywną. Oczywiście było parę uwag, sporo technicznych dotyczących, jak prawidłowo pisać streszczenia, ale… 😀 na końcu była informacja, że jak się zdecyduje na publikację, to śmiało mogę się do tego krytyka zgłosić.
W zakładce „Powieści” zamieszczam to, co wysłałam do oceny.
Dwa światy
Uchylam kolejnego rąbka tajemnicy, czyli pierwszej powieści nad którą pracuję. Tym razem fragmenty rozdziału XII. Ciekawe, na ilu się skończy…
(…) Świadomość, że mógłby w końcu znaleźć dziewczynę z jego snów, rozbudzała wszystkie zmysły. Długo po przyjściu do domu rozpamiętywał każdą chwilę z Itą w magicznym świecie. Marzył, że w tym będzie taka sama i tak samo będzie go lubiła (…)
Rozdział I
Sącząc poranną herbatę, nie mogę się uwolnić od myśli, że już najwyższa pora na pierwszą odsłonę „Czarodziejów Sieci”…
Rozdział I
Przez chwilę pozwoliła, by wiatr rozsypał jej czarne włosy, a kilka kosmyków spadło na twarz. Podmuchy z każdym dniem stawały się coraz bardziej przenikliwe. Pomimo końcówki lata powietrze kąsało zimnymi igiełkami nawet pod płaszczem. (…)
Czarodzieje Sieci
Nadszedł czas, aby się przyznać do pewnych poczynań.
Od 2009 roku, małymi kroczkami, pracuję nad powieścią fantasy, której tytuł brzmi „Czarodzieje Sieci”, a główną bohaterką jest Ita. Tak, zbieżność imion nie jest zupełnie przypadkowa. 🙂
Decyzja o przyznaniu się do „zbrodni” wzięła się z faktu, iż już parę osób czytało moje wypociny, a niektórym nawet się podobało i czekają na dalszy ciąg. Tak więc w najbliższym czasie, po kawałku, będę tu publikować wybrane fragmenty.
Może spodoba się nie tylko znajomym , ale i przyszłemu wydawcy.






