Streszczenie “Trzynastego lustra”

Ostatnio coraz częściej słyszę/czytam pytanie: o czym jest “Trzynaste lustro”. Jeszcze nie dawno składałam jakieś odpowiedzi “na kolanie”, ale przyszedł czas na napisanie oficjalnego blurba.
Oto co zobaczycie na tylnej stronie okładki i wszystkich stronach udostępniających informacje o mojej najnowszej książce:

Poczytna pisarka po raz kolejny traci przytomność. Budzi się kilkadziesiąt minut później na drugim końcu miasta – cała i zdrowa, a nietknięta torebka leży obok. Prawdziwy niepokój wzbudzają w niej lokalne wiadomości, z których dowiaduje się o brutalnych zabójstwach popełnionych w pobliżu miejsc, gdzie odzyskiwała świadomość. Zaczyna szukać odpowiedzi na dręczące pytania: co się z nią wtedy dzieje, jak się przemieszcza i dlaczego potem nic nie pamięta.

Fragmenty —>

 

Anna z “Fikuśnego życia” – Pierwsza patronka “Trzynastego lustra”

Miło mi poinformować, że zbiór opowiadań “Trzynaste lustro” ma już swoich patronów medialnych, których będę kolejno przedstawiać.

Pierwszym z nich jest blog “Fikuśne życie”, a przede wszystkim jego autorka Anna Urban. Ania wspiera mnie już od dłuższego czasu, a na jej stronie możecie znaleźć recenzje “Wizażu śmierci” i “Dziennika Beatrycze”. Napisała również “polecajkę” na tył okładki “Trzynastego lustra”.
W ramach patronatu medialnego spodziewajcie się między innymi konkursu, o którym oczywiście poinformujemy na naszych stronach i mediach społecznościowych.

Przedsprzedaż “Trzynastego lustra”

Wiem, dużo wody w rzecze Białej upłynęło od ostatniego wpisu, ale chyba nie ma co się nad tym rozwodzić. Była praca zawodowa, i praca twórcza, która w końcu zaowocowała skończoną redakcją i korektą wszystkich opowiadań.  Grafikę na okładkę przygotował nieoceniony Janusz Binczak – dziękuję!
Udało się wszystko złożyć w całość i już za kilka dni książka “Trzynaste lustro” zostanie oddana do druku.

Już teraz można zamawiać ją w przedsprzedaży (do Świąt Wielkanocnych) – cena 25 zł, koszt wysyłki 9 zł.

Proszę o kontakt drogą mailową: biuro @ darkita.pl.

Galeria ze spotkania w Warszawie, 6.II.2019

Dziś mija miesiąc od spotkania w ursuskiej bibliotece. To było naprawdę miłe doświadczenie.

Wiem, że znów ze sporym opóźnieniem wstawiam zdjęcia z tego wieczoru autorskiego, ale chciałam , żeby razem z fotografiami był również film. Niestety, nie udało mi się wygrać z YT, więc póki co nagrania nie będzie. Ale nie zamierzam się poddawać i mam nadzieję, że w końcu dodam film na mój kanał.

Zobacz galerię —>

Co w klawiszach piszczy?

Jeszcze przed nowym rokiem wiele się zmieniło w moim trybie życia i trochę zabrakło czasu na pisanie. Do tej pory nie wszystko zdążyłam uporządkować, a już pojawiają się nowe tematy związane z promocją książek i kolejnymi publikacjami.

Jednak pomimo zastoju w pisaniu nowych tekstów, udało się ponownie zredagować i wydać e-book z “Dziennikiem Beatrycze”. i tak oto od dwóch tygodni jest on powszechnie dostępny na stronie wydawnictwa “E-bookowo” oraz w księgarniach internetowych.

KUP TERAZ —>

W najbliższych dniach przygotuję galerię zdjęć z warszawskiego spotkania i może wreszcie uda się dodać film.

Siedemdziesiąt procent

– Co robisz czternastego? – Richi ledwo panował nad głosem.

– To co zwykle… – Miała nadzieję, że jakimś cudem uniknie tego tematu z Richim, skoro jasno dała do zrozumienia, że nie dołączy do jego groupies.

– Aha… czyli idziesz na randkę z jakimś przystojniakiem.

– Jaaasne – rzuciła cynicznie. – Zabiorę kota od rodziców, to będę miała się do kogo przytulić.

– A myślałem, że tylko ja będę pić do lustra.

– Nie mówiłam ci w zeszłym roku, że nie znoszę tego święta?

W końcu zdecydował się powiedzieć, o co mu chodziło.

– Chętnie zastąpię kota.

– Co?

– Przyjadę do ciebie z flaszką.

– Wolałabym tego uniknąć.

– Upicia się, czy mego towarzystwa?

Czytaj dalej —>

Stanowisko (cz. 3.)

Obudził ją zgrzyt zamka. Wyskoczyła z pościeli jak oparzona i odruchowo skierowała się do drzwi, zapominać o unieruchomionej stopie. Przytrzymując się ścian pokuśtykała wzdłuż przedpokoju, biorąc po drodze parasolkę. Oparła się o komodę i uniosła narzędzie nad głowę. W ostatniej chwili skierowała swój zamach w inną stronę, gdy za uchylonymi drzwiami zobaczyła ciemną czuprynę Krystiana.

– O matko, to ty… – Prawie się przewróciła, pochylając się za opadającą parasolką.

Chłopak błyskawicznie postawił zakupy i złapał Edytę za ramiona.

– Spodziewałaś się kogoś innego?

– Nie… – znów poczuła dreszcz pod dotykiem jego ciepłych dłoni. Nie chciała, żeby ją puścił, ale to zrobił, gdy tylko wróciła do pionu.

Czytaj dalej —>

Stanowisko (cz. 2.)

Kiedy schodziła na parter oddać klucz do biura w portierni, dobiegły ją ożywione znajome głosy. Przystanęła na półpiętrze i chwile obserwowała dyskusję Mirka z Krystianem. Chłopak sypał pomysłami jak z rękawa, a Mirek mu wtórował. Była pewna, że jutro rano szef zjawi się w jej gabinecie i poruszy temat zmiany stanowiska Krystianowi. Nie chciała teraz do nich dołączyć, wciąż czuła się niezręcznie na samą myśl o szefowaniu chłopakowi. Postanowiła przeczekać jeszcze kilka minut w biurze, aż będzie mogła spokojnie zejść. Zawróciła energicznie na schodach i nagle zawyła z bólu. Nie trafiła obcasem na stopień i stopa wygięła się mocno do wewnątrz. Przewróciła się na ścianę dodatkowo uderzając głową w mur. Zanim się otrząsnęła, Krystian już był przy niej i szukał guza pod jej włosami.

Czytaj dalej —>

“Dziennik Beatrycze” w formie e-booka

Ostatnio dużo się dzieje, ale nie koniecznie literacko. Jednak znalazłam chwilę i wpadłam na pomysł, żeby wydać “Dziennik Beatrycze”, ale tylko jako e-book. Tak jak pisałam w projekcie – zbiórce społecznej – w zeszłym roku,  papierowe egzemplarze były tylko dla Wspierających i na specjalne okazje. niewykluczone, że ostatnie sztuki “Dziennika Beatrycze” będą jeszcze do nabycia przy okazji aukcji charytatywnych.

Tymczasem, żeby bardziej Wam przybliżyć postać głównej bohaterki “Wizażu śmierci”, już niebawem ukaże się e-book z dziesięcioma opowiadaniami pisanymi ręką Beatrycze ;).
Tekst już został oddany do redakcji. Liczę, że jeszcze przed świętami trafi do księgarni internetowych.

Stanowisko

“Trzynaste lustro” prawie skończone, a przede wszystkim wysłane do wydawców. Czekając na ich odpowiedzi, znów mam trochę czasu na pisanie innych opowiadań.
W zeszłym tygodniu stuknęła trzecia rocznica “Czekoladek z pieprzem” i nie mogło się obyć bez nowej publikacji.

 

Stanowisko

Andrzej właśnie opowiadał dowcip, który już znała, i do tego przekręcał istotne szczegóły, kompletnie zniekształcając puentę. Nie chciała tego słuchać, więc szybko dopiła wodę i ruszyła do baru po następną szklankę.

– Też zęby cię rozbolały od tego kawału?

Usłyszała tuż za plecami ciepły głos Krystiana. Odwróciła się i uśmiechnęła do kolegi.

– Można tak to ująć.

Zamilkła i czekała, aż barman do niej podejdzie.

– Czemu zamawiasz tylko wodę? Jesteś na odwyku? – Krystian przewiercał ją wzrokiem.

– To też można tak ująć. – Stanęła bokiem do chłopaka, bo nagle poczuła się skrępowana jego spojrzeniem. – Prowadzę – znów się uśmiechnęła, żeby go nie urazić. – Mogę prosić o więcej lodu. – Niespodziewana bliskość Krystiana wywołała falę gorąca.

Czytaj dalej —>