Przedświąteczna depresja

W ostatni wtorek na blogu „Czekoladki z pieprzem” opublikowałam krótkie opowiadanie jeszcze na świątecznej „fali”. Przygotowania mogą czasem doprowadzić do ostateczności.

 

Przedświąteczna depresja

Tępo patrzyła się na krople deszczu spływające po niedawno umytych szybach.

Na cholerę było się męczyć? Bo przed Świętami wypada?… Żeby sąsiedzi nie gadali?… To teraz przynajmniej wszyscy mają tak samo upieprzone. Można było poczekać na lepszą pogodę… – Omal nie wylała na siebie gorącej herbaty, gdy zapiszczało powiadomienie o nowej wiadomości na poczcie.

Czytaj dalej —>