Ćwiczenie na temat tabu

Od jakiegoś czasu należę do grupy ero-pisania. Co tydzień w ramach ćwiczenia kreatywności jest zadanie do zrobienia, tym razem padło na tabu. Tekst miał być pisany automatycznie, miał uwolnić emocje… Myślałam, myślałam i wszyło mi coś takiego (zamieszczam tak, jak napisałam, bez redakcji, poprawek i korekty).

(…) Tak więc wrócę do swojej teorii z pierwszego komentarza pod ćwiczeniem, a nawet ją rozbuduję – jeśli jakiś temat jest uznany za tabu, to znaczy, że powinien przestać nim być. Powinny się nam zapalać w głowach lampki alarmowe: DLACZEGO?!!! (…)
Czytaj dalej —>