Święta, święta…
Ze wszystkich dni w okresie świąteczno-noworocznym, to ten dzień lubię najbardziej. To nic, że trzeba wcześnie zwlec się z łóżka, głowa jeszcze boli i czasami chce się spać…
Ale 13 godzin najlepszej muzyki świata jest warte wyrzeczeń i rok czekania…






