książka

Dziennik Beatrycze – fragment 3.

Czym jest “Dziennik Beatrycze”? Jak sama nazwa wskazuje to zapiski  głównej bohaterki “Wizażu śmierci”. Rozrzucała je po swoim mieszkaniu i niektóre z nich udało mi się ocalić.
W międzyczasie, co znalazłam to opublikowałam. Teraz zebrałam te wszystkie fragmenty w jedną całość i wydrukuję w formie dodatkowej książki. “Dziennik Beatrycze” będzie zawierał jeszcze kilka, wcześniej nie publikowanych zapisków agentki, które w zestawieniu z powieścią uzupełnią i wyjaśnią parę kwestii z przeszłości Beatrycze.

 

Fragment 3.

Stała przede mną. Nieruchomo. Patrzyła się tymi moimi brązowymi oczami i nic nie mówiła. Nie wiem, kiedy się pojawiła, ani skąd, ani w jaki sposób… Po prostu była.

Niby ja, ale nie ja. Żadnego lustra też nie było. Kręciło mi się w głowie i ściskało w żołądku. Wiedziałam, że powinnam jakoś zareagować, ale nie mogłam się ruszyć. A ona tylko patrzyła. W brudnej, poobdzieranej kurtce, dżinsach poplamionych bliżej niezidentyfikowanymi substancjami i koszulce z naderwanym dekoltem.

Czytaj dalej —>

 

Czytam – daję słowo

Założycielka bloga książkowego “Czytam – daję słowo” już od kilku dni udostępnia dalej posty o mojej zbiórce funduszy na wydanie powieści “Wizaż śmierci”. 
Dlaczego to robi? 🙂 Ponieważ jest jednym z patronów medialnych, a jako doświadczona recenzentka na stronach swego blogu zamieści informację o mojej książce.

Zapraszam na jej stronę i zamawiania książek poprzez projekt crowdfounding’owy.

Książkowe podróże panny A

Miło mi poinformować, że również Panna A. objęła swoją opieką wydanie mojej książki “Wizaż śmierci”.

Już wkrótce na łamach jej bloga – Książkowe podróże panny A – ukaże się recenzja powieści.

Dziękuję za wsparcie.

Obcasy Podlasia

Miło mi poinformować, że kolejnym patronem medialnym mojej powieści “Wizaż śmierci” jest znany serwis internetowy “Obcasy Podlasia”.

Redakcja portalu na swoich łamach zamieści informację o książce i relację z premiery.

 

P.S. Cały czas trwa zbiórka funduszy na wydanie i wydrukowanie “Wizażu śmierci”. Proszę o wsparcie i udostępnianie informacji.

 

Wizaż śmierci – fragment roz. I

Redakcja już coraz bliżej końca, więc po trochu upubliczniam fragmenty powieści.  Dziś zapraszam do lektury podrozdziału, który następuje zaraz po prologu.
W sekrecie powiem Wam, że to pierwsza scena, od której zaczęło się pisanie całej reszty.

Zbiórka funduszy na wydanie książki. Wesprzyj – udostępnij.

 

Fragment roz. I

– FBI! Otwierać!!! – Beatrycze Konieczna usłyszała natarczywe pukanie.

– Tak, i co jeszcze? – mruknęła do siebie podnosząc się z krzesła i odkładając sztylet na stół.

W ostatniej chwili przykryła go ściereczką do wycierania stalowego pyłu z polerowania. Nie zdążyła złapać papieru ściernego i zwitek stoczył się na podłogę.

– Otwierać, policja! – Walenie nie ustawało.

Czytaj dalej —>

Społeczna zbiórka funduszy na wydanie

Przygotowania do zbiórki zajęły kilka długich tygodni. Najpierw przygotowanie opisu, kosztorysy, wymyślenie nagród (mam nadzieję, że będą zachęcające)… poprawki, poprawki i jeszcze raz poprawki…
Wczoraj, gdy już miało być wszystko zamknięte, coś stało się ze stroną “Wspólny projekt”, ale informatycy szybko zareagowali i znów działa.

I projekt wreszcie jest!
Można już czytać, oglądać i wspierać!

Zbiórka funduszy na wydanie “Wizażu śmierci”

 

Okładka “Wizażu śmierci”

Było kilka pomysłów, lepszych, gorszych… Parę opinii znajomych, a z w końcu, trochę przypadkiem, 😉 powstała finalna wersja. Dziś wreszcie mogę ją Wam pokazać.

Dziekuję wszystkim za pomoc oraz możliwość wykorzystania zdjęć .

Projekt: Ewa i Marcin Dudziec
Foto: Adam Nudrzewski
Modelka: Sylwia Idźkowska
Make-up: Ewa Dudziec

Wizaż śmierci – Prolog

Wydanie coraz bliżej. Prace redakcyjne na półmetku, a może dalej. Czas rozpocząć kuszenie czytelników. 😉
Zapraszam do zapoznania się z prologiem “Wizażu śmierci”.

 

Prolog

Mężczyzna siedział w fotelu. Czekał w zaciemnionym salonie na dzwonek do drzwi. Zwykle to on przyjeżdżał do modelki, potem zawoził do fryzjera, manicurzystki, czy kosmetyczki, lecz tym razem dziewczyna musiała przyjechać sama. Chciał się przekonać, czy jest gotowa, by stać się prawdziwą gwiazdą. Jego gwiazdą.

Czytaj dalej —>

Czarodzieje Sieci – fragment rozdziału XVII

Nie było czasu na napisanie nowego opowiadania, więc po naniesieniu poprawek postanowiłam upublicznić efekt ćwiczeń z kursu ero-pisania “Rozbierz bohatera literackiego”.

Jakoś tak wyszło, że podczas tych warsztatów przybyły mi dwa rozdziały z kawałkiem “Czarodziejów Sieci”, nad którymi, oczywiście, trzeba jeszcze popracować.

We wtorek wyżej wspomniany fragment ukazał się na blogu “Czekoladki z pieprzem”, dziś zamieszczam link tutaj.

 

Fragment rozdziału XVII

Chłopak wziął jej rękę i rozprostował palce, by obejrzeć opuszki.

– Nie wyglądają jak u gitarzysty. – Delikatnie musnął wnętrze dłoni.

Znów poczuła przeszywający dreszcz, od czubków palców aż do końcówek włosów. Zachwiała się, mocno łapiąc Dezyderiusza za przedramię. W mgnieniu oka objął ją wolną ręką i przytulił.

– Co się z tobą dzieje? Masz na mnie uczulenie? – Uśmiechnął się tak jak w snach, specjalnie dla niej. – Chyba nie jestem pierwszym facetem, z którym się całowałaś?

– Nie, nie jesteś. – Wzięła głęboki oddech przed następnym zdaniem. – Dziś rano właśnie rzuciłam jednego.

Czytaj dalej —>

Dziennik Beatrycze – Fragment 6.

Wczoraj na blogu “Czekoladki z pieprzem” opublikowałam już szósty fragment wspomnień Beatrycze – głównej bohaterki powieści kryminalnej “Wizaż śmierci”. Wiem, że nie po kolei, to efekt uboczny scalania stron i przenoszenia tekstów w jedno miejsce. Nie martwcie się, już niedługo zamieszczę wcześniejsze fragmenty w odświeżonej wersji.

 

Fragment 6.

Stała oparta plecami o blat i patrzyła mi prosto w oczy. Przyciągała mnie jak magnes, jakby wiedziała, że w końcu podejdę. Jej blond włosy lśniły w blasku lampek nad barem. Wyglądała zjawiskowo. O wiele piękniej niż zapamiętałam z ostatniego przypadkowego spotkania na mieście, czy choćby ze szkoły. Wtedy była chudym patyczakiem. Teraz niesamowicie piękna i zgrabna kobieta uśmiechała się tylko do mnie, kompletnie nie zwracając uwagi na śliniących się wokół facetów.

Czytaj dalej —>