Wizaż śmierci

Bronię puszczy przed wycinką

Planowałam dzisiaj opublikować fragment książki z początkowych rozdziałów, już po redakcji i korekcie, ale… Na profilach kilkorga znajomych zobaczyłam poparcie dla naszej Puszczy Białowieskiej. Zwykle nie angażuję się publicznie tego typu akcje, jednak uważam że puszcza – jedyny w Europie (chyba) las pierwotny jaki się zachował – to nasz największy skarb i nie możemy pozwolić, żeby ktokolwiek go naruszył.

Poza tym Puszcza Białowieska jest też ważnym miejscem akcji w „Wizażu śmierci”, dlatego dziś proponuję lekturę może nieco wyrwaną z kontekstu, ale z puszczą w tle.

 

Fragment roz. XI

Kiedy [Weston] dotarł do lasu, kierował się wskazaniami GPS. Nawigacja pokazywała zaledwie kilkaset metrów w linii prostej, ale ukształtowanie terenu otuliny parku narodowego sprawiło, że musiał jechać zarośniętymi drogami w kierunku maleńkiej osady, ledwo widocznej na mapach. Irytował się, że dostępne trasy tylko oddalały go od prawdopodobnej kryjówki Farela.

Czytaj dalej —>

Podziękowania

Wśród nagród do wyboru za wpłatę na projekt crowdfounding’owy są podziękowania na  stronie autorskiej.

Taką właśnie nagrodę wybrał Łukasz S. – DZIĘKUJĘ <3

Każda złotówka się liczy.

P.S.
Zostało jeszcze 5 dni. Przejdź do projektu —>

 

Wizaż śmierci – tylna okładka

Właśnie dostałam potwierdzenie, że książki poszły do drukarni. trzymajcie kciuki, żeby dotarły na czas, na premierę.

W międzyczasie mogę się już pochwalić tylną stroną okładki „Wizażu śmierci”, a przede wszystkich wspaniałymi opiniami, które zgodzili mi się napisać Janusz Paliwoda, Basiek May-Chang i jedna z moich wspaniałych patronek – Angelika Ślusarczyk prowadząca blog Tylko magia słowa.

Zostało jeszcze 6 dni, żeby wesprzeć mój projekt i zaopatrzyć się w książki z bonusami 🙂 Przejdź do projektu —>

Trzecia recenzja od „Tylko magia słowa…”

Z wielką przyjemnością mogę zaprosić Was do przeczytania kolejnej recenzji, tym razem na blogu „Tylko magia słowa..”

Dziękuję bardzo 🙂

Fragment recenzji

Ponieważ lubię ten gatunek, książkę niemal pożarłam w całości. Przez chwilę, dłuższą chwilę, nie wiedziałam kompletnie co o niej napisać. Jedno jest pewne, że to dobry kawałek powieści, która ma szanse nawet na niejedną kontynuację. Może też nie spodziewałam się aż tak udanego debiutu, który by mnie wciągnął „na amen”, aż do ostatniej kropki. 

Czytaj dalej —>

Dziennik Beatrycze – okładka

Tak jak obiecałam, pokazuje efekty sesji zdjęciowej ze strzelnicy sportowej KALIBER.

Miało być zdjęcie autorki, ale się nie zmieściło 🙂 Za to jest nowe profilowe na portalu społecznościowym.

Jednak głównym celem tamtej sesji było pstrykniecie czegoś na okładkę „Dziennika Beatrycze” i teraz możecie zobaczyć co z tego wyszło 🙂

Przypominam, że „Dziennik Beatrycze” można nabyć tylko w czasie trwania zbiórki społecznej lub na późniejszych spotkaniach autorskich.

Strzelnica sportowa KALIBER

We wtorek zrobiłam małą wycieczkę na strzelnicę sportową KALIBER.
Jednym z celów wizyty w tym niesamowitym miejscu, oczywiście oprócz strzelania, była również sesja zdjęciowa do okładki. Chodziło nie tylko o fotografię koło notki „o mnie”, lecz przede wszystkim o zdjęcie do okładki „Dziennika Beatrycze”. Już za kilka dni zobaczycie efekty naszej wspólnej pracy.

Dziennik Beatrycze —>

Dziękuję bardzo panu Piotrowi za udostępnienie sprzętu oraz niezwykłej scenerii strzelnicy KALIBER do sesji zdjęciowej, a także za fachową opiekę, porady i zapewnienie bezpieczeństwa.

Z pewnością nie była to moja ostatnia wizyta w tym miejscu.

Marta wśród książek

Marta – autorka poczytnego bloga „Marta wśród książek” również zgodziła się zostać moją patronką medialną.
Od samego początku uruchomienia zbiórki społecznej lajkuje i udostępnia moje wpisy w Internecie – za co gorąco dziękuję.

Na łamach jej bloga książkowego ukaże się także recenzja mojej powieści „Wizaż śmierci” i konkurs.

Tylko magia słowa

Kolejnym patronem medialnym jest autorka bloga „Tylko magia słowa”, która ma doświadczenie w przeprowadzaniu konkursów książkowych i pisaniu recenzji. Tak więc już niedługo na łamach blogu będzie można zdobyć egzemplarz „Wizażu śmierci”.

 

Dziennik Beatrycze – fragment 3.

Czym jest „Dziennik Beatrycze”? Jak sama nazwa wskazuje to zapiski  głównej bohaterki „Wizażu śmierci”. Rozrzucała je po swoim mieszkaniu i niektóre z nich udało mi się ocalić.
W międzyczasie, co znalazłam to opublikowałam. Teraz zebrałam te wszystkie fragmenty w jedną całość i wydrukuję w formie dodatkowej książki. „Dziennik Beatrycze” będzie zawierał jeszcze kilka, wcześniej nie publikowanych zapisków agentki, które w zestawieniu z powieścią uzupełnią i wyjaśnią parę kwestii z przeszłości Beatrycze.

 

Fragment 3.

Stała przede mną. Nieruchomo. Patrzyła się tymi moimi brązowymi oczami i nic nie mówiła. Nie wiem, kiedy się pojawiła, ani skąd, ani w jaki sposób… Po prostu była.

Niby ja, ale nie ja. Żadnego lustra też nie było. Kręciło mi się w głowie i ściskało w żołądku. Wiedziałam, że powinnam jakoś zareagować, ale nie mogłam się ruszyć. A ona tylko patrzyła. W brudnej, poobdzieranej kurtce, dżinsach poplamionych bliżej niezidentyfikowanymi substancjami i koszulce z naderwanym dekoltem.

Czytaj dalej —>