Spotkanie autorskie w białostockim klubie “Jubilat”

Wczoraj cały dzień krążyłam po mieście i rozwoziłam plakaty promujące spotkanie autorskie. Sieć księgarni BookBook zgodziła się na powieszenie informacji w swoich witrynach, bo jak na razie tylko tam można kupić papierowe wydanie “Wizażu śmierci”.

Spotkanie odbędzie się w klubie osiedlowym “Jubilat”, przy ul. Głowackiego 14 w Białymstoku. Już 23 listopada 2017 r. o godz. 18.30 będę odpowiadać na Państwa pytania. Całe wydarzenie poprowadzi Krystyna Bezubik.

Konkurs z “KULTURAlnymi rozmowami”

Wczoraj ruszył konkurs organizowany przez moją patronkę – autorkę bloga “KLUTURAlne rozmowy”.

Na naszych fanpage’ach znajdziecie post konkursowy i pytanie: Czym powinien się charakteryzować dobry kryminał?

Wystarczy w komentarzach zamieścić swoją odpowiedź do 20 listopada 2017 r. Do wygrania jeden egzemplarz “Wizażu śmierci”

Przejdź do konkursu —>

MISJA-WYWIAD z “Literaturą kobiecą – co czytać”

Odważyłam się wziąć udział w niezwykłym wywiadzie organizowanym przez blog “Literatura kobieca – co czytać”. Jego wyjątkowość polega na tym, że każdy, kto ma konto na znanym portalu społecznościowym, pod postem może zadać pytanie do 23 listopada 2017 r.

Przyznaję, że do końca nie jestem pewna, czy blogerki zdecydują się wszystkie zdane przez Was pytania.

Już kilka się pojawiło i zapowiada się bardzo ciekawie, a osoba, która wymyśli najbardziej interesujące pytanie – dostanie książkę!

Zadaj pytanie w MISJI-WYWIAD —>

Trudne początki (cz. 2.)

– Mogłaś powiedzieć, że to cholerny macho – Caroline sięgnęła po trzecią butelkę.

– Przecież się wcześniej umawialiście. O rany! Nie wiedziałaś, jak wygląda?!

– Nie…

– Jak żeś się uchowała? Jak można nie wiedzieć, jak wygląda boski Richi?

– Sama nie pokazuję twarzy, to nawet nie chcę, żeby inni mi pokazywali swoją. Nie wiedziałam też, że jest boski…

– Serio? Na warsztatach od lat go tak nazywają.

– Jezu… To się wkopałam. A mogłam powiedzieć, że nie mam opiekuna…

Czytaj dalej —>

Trudne początki (cz. 1.)

Niedawno przedstawiłam Wam Richiego – bohatera mojej nowej powieści – w opowiadaniu „Daj mi spokój”. Mam nadzieję, że Was zaintrygował.

Sprawdźcie, jak poznał swoją ukochaną, w nowym spin-off’ie, którego akcja dzieje się około trzech lat wcześniej.

„Zanim dopełnili formalności, znów rozglądała się po holu. Jej uwagę przykuła grupka wysokich szczupłych dziewczyn, oblegających jeszcze od nich wyższego bruneta koło trzydziestki. Chwilę obserwowała, jak dziewczyny robią maślane oczy do mężczyzny. Miała nadzieję, że atmosfera będzie luźna, jak na forum, i nie będzie tutaj kółek wzajemnej adoracji. Odwróciła się zniesmaczona do Marka.”
Czytaj dalej —>

Konkurs na “Obcasach Podlasia”

Tak jak pisałam przed weekendem, dziś ruszył konkurs na stronie mego Patrona Medialnego “Obcasy Podlasia”.

Wystarczy wysłać e-mail z odpowiedzią na jedno proste pytanie:

Na jakich zasadach została wydana książka „Wizaż śmierci”?

Do wygrania aż trzy egzemplarze powieści z autografami.

Szczegóły znajdziecie TUTAJ —>

 

Wywiad u patrona – Obcasy Podlasia

Dziś ukazała się wywiad z moim patronem medialnym – Obcasami Podlasia. Trochę pytań o mnie, trochę o “Wizaż śmierci”.

W przyszłym tygodniu zaplanowany jest konkurs.

 

ObcasyPodlasia.pl: „Wizaż śmierci” jest Pani pierwszą książką?

Ewa Dudziec: W grudniu 2016 r. opublikowałam kilka opowiadań i wiersz z warsztatów literackich, w antologii „21-dniowe wyzwanie. Piszę codziennie. Wybór tekstów”. Ale tak, „Wizaż Śmierci” to moja pierwsza autorska książka.

Dlaczego zdecydowała się Pani właśnie na ten gatunek literacki – powieść kryminalną?

Tak mnie poprowadziła fabuła. W pierwotnym założeniu miałam napisać dłuższe opowiadanie o tematyce szpiegowskiej.(…)

Czytaj dalej —>

Zaufanie

– Chyba wcale nie chcę się dowiadywać, jak zachowujesz się po pijaku…

– Dlaczego? Liczyłem na to, że poznasz mnie w różnych okolicznościach.

– A powinnam? – rzuciła pytanie w przestrzeń i zdjęła kurtkę z krzesła. – Lubię twoją inteligencję, ale teraz poszła na daleki spacer.

– Nie przesadzaj, nie jest jeszcze tak źle…

– Nie chcę wiedzieć, jak jest gorzej. Do zobaczenia… kiedyś… – Zarzuciła kurtkę na plecy i wyszła.

 Nie, nie mogę znów się pchać w takie bagno! – myśli krzyczały, podsuwając czarne scenariusze. Zacisnęła pięści i oparła się o ścianę, jeszcze na schodach klubu.

 – I co, zostawisz mnie tu samego? – Wybiegł za nią ze środka.

Czytaj dalej —>

E-book w księgarniach

Nie wiem skąd biorą się mity, że e-book jest łatwiej wydać niż książkę papierową… Wspominał już o tym Michał Szafrański na swoim blogu. Przecież tekst w obu wersjach jest taki sam, pracowałam nad nim tyle samo czasu, niezależnie od tego, jaką ostatecznie przybrał formę.

Też żyłam w takim przeświadczeniu, że niby z e-bookami jest łatwiej, ale jak pokazało doświadczenie, przygotowanie tekstu do druku poszło znacznie szybciej niż znalezienie wydawnictwa, które przygotuje poprawne pliki , dołączy elementy, na których mi zależało i zapewni szeroką dystrybucję w rozsądnej cenie.

I tu się pojawia kolejny mit, że niby e-book powinien być tańszy od wersji papierowej, bo się nie ponosi kosztów wydruku (jednak nadal zostają koszty redakcji, korekty, stworzenia okładki itp.), lecz już nikt nie wspomina, że papierowa książka jest obłożona znacznie mniejszym VATem niż e-book. Cóż… pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś e-booki będą traktowane na równi ze wszystkimi innymi formami wydawania książek.

Po długich tygodniach poszukiwań i negocjacji wreszcie podpisałam umowę z wydawnictwem “E-bookowo” i “Wizaż śmierci” jest już dostępny w wersji elektronicznej!!! DALEJ —>

Daj mi spokój

W zeszłym tygodniu w grupie kawiarni Literackiej padło ćwiczenie, polegające na porozmawianiu ze swoim bohaterem. I teraz przedstawiam efekt tego warsztatu w postaci spin-off’u do nowej powieści, nad którą właśnie pracuję.

 

Daj mi spokój

– Daj mi spokój – szepnęła prosto do jego ucha, gdy szedł korytarzem do sali konferencyjnej.

Stwierdził, że się przesłyszał, a raczej, że słowa były skierowane do kogoś innego. Kiedy warsztaty się skończyły, wszyscy rzucili się do drzwi. Prawie dwugodzinna przerwa w świeżo odnowionym nałogu wygoniła i jego na zewnątrz w ekspresowym tempie. Zatrzymał się przy popielniczce razem z pozostałymi palaczami, rozkoszując się krótką przerwą.

– Daj mi wreszcie spokój! – Usłyszał niemal w swojej głowie.

Czytaj dalej —>